W Białymstoku „pochowano” żywego człowieka.

W Białymstoku przy ulicy Rzemieślniczej od paru tygodni rozgrywa się prawdziwy dramat. Rodzina jest nękana przyjazdami karawanów nawet po kilka razy dziennie.
Sam pokrzywdzony (Wiesław Ch.) boi się wyjść na ulicę ponieważ na osiedlu zostały rozwieszone klepsydry dot. jego rzekomej śmierci.