Koronawirus. Kilkadziesiąt łódzkich pielęgniarek z zakaźnego poszło na L4.

„Pot się leje po dupie, a dają nam dziesięć razy mniej dodatku niż lekarzom”
Dramatyczna sytuacja w szpitalu zakaźnym im. Biegańskiego. Pielęgniarki poszły masowo na zwolnienia lekarskie. Na jednym oddziale nie został nikt. Oddział trzeba było zamknąć, a pacjentów z koronawirusem – przenieść.