Kolekcjoner przekazał do muzeum pamiątki, w nagrodę zgłoszono go na policję.

Przejechał tysiące kilometrów, zaglądał na giełdy staroci, gromadził pamiątki. Gdy jego kolekcja rozrosła się do imponujących rozmiarów ok. 250 eksponatów, postanowił przekazać je potomnym. Podarował je Muzeum Górnośląskiemu. Dyrekcja w podzięce profilaktycznie poinformowała… organy ścigania!